KOLEJ Polish PKP Set v2.0
Tak z czystej ciekawości, ośmielę się zapytać czy set i jego twórca (Tadeusz) są martwi? Pytam, bo 'nasz' koder ostatnio coś tam napisał. Wink I aby nie było spamu zapytam:
Czy w secie jest miejsce na wyroby PESY (Gama) i Newagu (Dragon i Gryffin)?
(03-05-2013, 14:59)saunter napisał(a): ...czy set i jego twórca (Tadeusz) są martwi?

Nie, nie straszę zza grobu... Cool Po prostu czasem trzeba popracować...
Co do Dragona i tym podobnych stworów, to plany PKP Setu 2.0 ich nie przewidywały. Myślę, że na razie lepiej byłoby skupić się nad pełniejsza oferta wagonów, żeby zapewniały przewóz wszystkich możliwych towarów, żeby móc zamknąć PKP Set 2.0 jako gotowy. Nowy tabor można dorzucać do np. PKP Setu 2.1.

Przy okazji - ktoś zgłaszał jakieś braki, jesli chodzi o zgodność z setami industrialnymi, ale nie podał szczegółów. Czego więc brakuje i w jakiej epoce?
A czego ogólnie brakuje do uznania wersji 2.0 za gotową? Chyba sobie pobiorę ostatni build i odpalę single FIRSa (chyba że ktoś chętny na nieoficjalny multi, to z przyjemnością Smile), żeby sprawdzić na jakim etapie jest set, bo szczerze pisząc dawno go nie sprawdzałem. Jak się ma sprawa bardziej współczesnych pociągów? Wiem że Tadeusz raczej tworzył parowozy, czy są dostępne jakiekolwiek loki elektryczne, chociażby te najpopularniejsze?
Cieszę się z tego, że jednak set jest żywy Smile Lecz, wg, mnie set jest kompletny (efekty pisania na szybko-komplenty Rolleyes ), przynajmniej w takim stopniu aby wprowadzić go na serwery forum Smile I wiem czego brakuje- SZT i szynobusów. Bo zdaje się jest tylko SN81, a brakuje wszelakich pesozłomów typu Link.Oczywiście sam mógłbym pomóc o ile w najbliższym czasie Tadeusz ma zamiar powrócić, lecz to co było przy Husarzu pokazuje moje 'zdolności'. Po za tym że w grafice jestem kompletnym beztalenciem, to mój styl jest zupełnie inny od tego przedstawionego w secie. A i co do qamila: wszystko to jest Smile
(03-05-2013, 18:47)qamil napisał(a): A czego ogólnie brakuje do uznania wersji 2.0 za gotową?

Brakuje jeszcze paru znanych parowozów, jak np. Pm36 oraz kilku klasycznych elektrowozów, m.in. EP05, ET40, ET42. Ponadto planowałem zrobić także w tym secie Flirta.
Zaś z wagonów do kolekcji brakuje jeszcze takich konstrukcji jak Eamos, Res oraz Sdgmnss.
Tak z czystej ciekawości. W secie będzie Pm36-1 czy Pm36-2?
Mogłyby być obie. Obudowana jest bardzo fajna ale i Piękna Helena by się przydała.
W planach mają być obie Pm-ki, z możliwością przebudowy z wersji normalnej na opływową i odwrotnie.

A przy okazji - wyznaczanie "na czuja" cen zakupu i kosztów eksploatacji każdej z lokomotyw jest bardzo kłopotliwe. Dlatego wpadłem na pomysł, żeby każda z cen zakupu lokomotywy była wprost proporcjonalna do wyniku mnożenia prędkości i mocy danej maszyny. To chyba najbardziej obiektywne rozwiązanie, gdyż płaci się wtedy za rzeczywiste osiągi lokomotyw i nie ma mniej lub bardziej opłacalnych maszyn. Efektem takich obliczeń jest jednak znacznie większe zróżnicowanie cen, niż do tej pory robiłem. Przykładowo, jeśli cena najstarszego parowozu Tp4 to zaledwie ok. 60 000$, to już EU44 kosztowałaby przy tej metodzie ponad półtora miliona...
Dlatego moc nie powinna mieć aż takiego znaczenia przy uwzględnianiu kosztów a bardziej prędkość. I elektrowozy powinny być tańsze w eksploatacji od parowozów, jakby tak nie było tobyśmy mieli dzisiaj same parowozy na szlaku.
Z Twojego rozważania, wynika, że należałoby uwzględnić rok wprowadzenia maszyny na rynek. Po krótkim rozmyślaniu opracowałem wzór, który dość dobrze dopasował mi względne ceny na podstawie parametrów.
C - cena
R - rok wprowadzenia
M - moc (w KM)
V - prędkość max.
F - siła pociągowa

C= (A*M*F)/(R-1910) + B*V

Założyłem, że prędkość zawsze odgrywała taką samą rolę, a nasze pociągi na przełomie lat 1930-2000 tak znacznie nie przyspieszyły, więc nie warto determinować jej wpływu względem roku wprowadzenia. Technologia idzie do przodu, a nowe rozwiązania są tańsze dziś, niż 10 lat temu. To pomoże w historyczno-ekonomicznym wypieraniu parowozów przez nowsze loki.

A i B to stałe, które oddają "ważność" danego parametru. Dla stosunku A : B około 1 : 1000. Niewielkie zmiany tego stosunku mogą służyć w łatwy sposób do balansu.

Nie wiem, na jakim poziomie gracie, ale dla mnie cena 200k zł za lokomotywę, to cena przyzwoita. Dla porównania przy A=2, B=2000 ceny przykładowych pojazdów wyglądają następująco:

nazwa | cena
Tp4 141540
Tp31 250774
EP2 218230
ST43 224874
ET22 292563
EU44 499069
EN71 252531

Taka moja propozycja. Fajnie byłoby uwzględnić historyczne aspekty lokomotyw, np. EN57 mogłaby być tańsza niż wypadałoby to z kalkulacji z racji seryjnej produkcji, chociaż z drugiej strony... składa się z trzech członów i dla niej nie trzeba wagonów Big Grin.

Co o tym sądzicie?
Tadeusz, z nowszymi lokomotywami i EZT nie powinno być problemu. Wystarczy śledzić przetargi i wziąć jakąś medianę albo dominantę. Szczególnie ostatnio dużo u nas przetargów na EZT. Raz wygrywa Newag z Impulsem, a raz Pesa z Elfem.

EDIT:
Popytałem. Kolega ma cennik taboru kolejowego:
  • Ol49- 760.000,-
  • Ty51- 950.000,-
  • TKt48- 614.500,-
  • ER (dla ZSRR)- 936.800,-
  • Baziel- 265.700,-
  • Śląsk- 393.900,-


  • Ferrum- 266.500,-


  • Las- 122.600,-
  • Px48- 276.100,-
  • Kp4- 262.000,-
  • Elektrowóz E110 (późniejszy EP02)- 500.000,-
Ale to są chyba jakieś współczesne ceny za kolejowy "szrot"?
Ceny na 1953 rok.
Szkoda, bo już chciałem podpytać o tego Lasa...

A wracając do kosztów zakupu, to wypróbuję coś w stylu wzoru Polo-Crafter'a, czyli suma mocy i prędkości z odpowiednimi współczynnikami. Uzależnienie ceny od roku wprowadzenia jakoś mi nie odpowiada. Postęp technologiczny nie jest aż tak liniowy. Poza tym sam OTTD zarządza w jakiś sposób cenami, osobno dla parowozów, dieseli i elektryków. Nie szalałbym więc z nadmierną logiką, żeby nie sknocić czegoś...
W OTTD cena wozów nie gra aż takiej roli... Gorzej chyba będzie z maintenance? Tutaj nieoceniona będzie znajomość danych dotyczących apetytu na energię Smile
Nie wiem czy był już poruszany ten wątek, ale btw prędkości lokomotyw: miło by było pomyśleć o ich dublowaniu w zależności od rzeczywistego przeznaczenia eksploatacyjnego, np:

ET21, 22:

- 70 km/h w ruchu towarowym do obsługi pociągów ciężkich (75%+ dop. obc. SRJP)
- 100 km/h w ruchu towarowym do obsługi składów zwartych
- 100 km/h w ruchu pasażerskim (ET21) i 120 (nie 125!) km/h (ET22)


Btw: z lokomotyw chętnie bym widział również 2M62 w kamuflarzu kolei ukraińskich (Hrubieszów LHS)


Rp1!

--

Zozo

Aha! zainteresowani sygnalizacją ?
[Obrazek: semafory_small.bmp]
Rp1!
--
Zozo
Prędkość lokomotyw jest 'hamowana' przez Vmax wagonów. Wink
Aczkolwiek w przypadku ET22 tak czy siak wychodzi Vmax loka, więc warto by się zastanowić nad jakąś logiką dla tego.
(08-05-2013, 23:10)Zozo napisał(a): - (...) 120 (nie 125!) km/h (ET22)
Hę? Dlaczego niby?
(09-05-2013, 18:21)lukasypl napisał(a):
(08-05-2013, 23:10)Zozo napisał(a): - (...) 120 (nie 125!) km/h (ET22)
Hę? Dlaczego niby?
Bo jest to maksymalna prędkość eksploatacyjna.
(09-05-2013, 20:02)niemiec napisał(a): Bo jest to maksymalna prędkość eksploatacyjna.

To może zdecydujmy, czy set ma uwzględniać predkość konstrukcyjną, czy eksploatacyjną, bo na razie w tej kwestii jest pewna dowolność Wink z przewagą prędkości konstrukcyjnej


Skocz do:

[-]
Zamknięcie forum OpenTTD Polska
Forum OpenTTD Polska zostało wyłączone. Obecnie znajduje się tu archiwum dyskusji o dodatkach tworzonych przez naszą społeczność.
Po aktualne treści i dyskusje zapraszamy na nasz discord! :)

[-]
Discord