(29-05-2013, 16:14)TadeuszD napisał(a): BTW. Widzę EP09 z węglarkami... Oj, w następnej wersji setu podciągnę cenę w górę, żeby trzeba było zastanowić się 3x, zanim zrobi się coś takiego...![]()
A z tą gliną, to plandeka na Eaos-a to całkiem niezły pomysł...
Lepszym pomysłem byłoby dostsowanie charakterystyk pojazdów (jeśli na poziomie TTD to wogóle możliwe) - odwieczny konflikt pomiędzy siłą i prędkością: EP09 z takim ciapongiem nie powinna "złapać więcej jak 60-80 km/h.
Pamiętam jak jedynie słuszne czynniki porobiły tak obiegi, że na wieczorne pośpiechy przez Kielce, zapinaliśmy 9-ki z ostatnich ekspresów, a pociągi były poredukowane na zasadzie jeden z dwóch. Efekt był taki, że rżnęliśmy je nawet o godzinę, a warsztat nie nastarczał oporów rozruchowych. Dyspozytorzy kombinowali, żeby wszystkie LOKi z W-wy do Krakowa (zwykle Angliki) posyłać na tych nocnych pośpiechach - zapinaliśmy je na przód, a 9ka szła jako przyprzagowa. Anglik dawał radę sam, a jak pomocnik na przyprzągu żył w zgodzie z majstrem - to targaliśmy pod te góry na dwie.
Jako pasjonat kolejek w skali 1:1 miałbym i inne "smaczki" raczej niedostępne dla systemu TTD, jak np.; stbilność układu biegowego, np.; Sztaszica (~20prom pod górę) zawsze braliśmy 21, a jak się dało to 21-57 (starsza niezmodernizowana, parę ton cięższa od innych 21) - Ona (z dużej, bo łezka mi się w oku kręci) JEDYNA szła jak na smyczy, pozostałe musiały się gimnastykować, a na 22 już na "dzień dobry" darliśmy kopary o popych (bez niego nawet nie warto było próbować), Tamara pracowała wtedy za nas i za siebie.
Na 21 na Sierszę, czy w Rudawie, na 44 na LHS - w czasach kiedy nikt nie patrzyła na dopuszczalne obciążenia, a regulacja maszyn była w lesie, bywało maszyna pełzła "na kontakcie" że pomocnik szedł przed maszyną i rzucał kamienie pod koła. A! w Nowej Hucie na NHE pod Kościelniki, też tak bywało.
![OpenTTD #Polska - Polskie forum gry OpenTTD [ARCHIWUM] OpenTTD #Polska - Polskie forum gry OpenTTD [ARCHIWUM]](https://forum.openttd.pl/images/logo.png)
