25-11-2013, 11:43
Witam! Jestem nowy na forum, ale graczem w Transport Tycoona jestem od połowy lat 90 jeszcze na Amidze OIDP, kiedy jeszcze nikt nie słyszał o wersji deluxe 
Co do sedna- to właśnie New GRF PKP pack jest jednym z powodów dla których ta gra jest wciąż świetna po tylu latach. Najpierw robiło się go samemu zmieniając nazwy oryginalnych lokomotyw i samochodów, potem były już packi PKP 1,5; 1,6 teraz wspaniały PKP 2.0 czy polski secik drogowy.
Wspaniały bo to niesamowita robota autora, wielość kreacji i detali w tej paczce naprawdę ogromnie zaskakuje i daje niesamowitą przyjemność grania w Open TTD.
Niestety są też pewne małe zgrzyty. Nie chodzi mi tu wcale o malowanie, ale o kwestie czysto finansowe.
Zarówno w paczce kolejowej jak i drogowej (jakkolwiek świetnie wykonanych) kolosalnie irytującą dla mnie sprawą jest długość życia pojazdów. Ciężarówki i autobusy żyjące 6-8 lat czy ET22 na 20 lat eksploatacji... Szczerze mówiąc po pewnych wyliczeniach wyszło mi że 95% mojej floty drogowej nie ma racji bytu bo zarabia jedynie na swoje utrzymanie wypracowując przez swoje krótkie kilkuletnie życie co najwyżej na 2/3 swojej wartości przy zakupie. Nie dochodzi nawet do zamortyzowania się pojazdu. Przeczy to zasadzie tej gry gdzie jednak głównym celem jest rozwój finansów. Dodatkowo bardzo męczący jest fakt wymieniania autobusów i ciężarówek co kilka lat. Po 1980 roku przy ok 100 samochodach nie zajmowałem się praktycznie w ogóle rozwojem przedsiębiorstwa bo ledwo skończyłem wymieniać tabor samochodowy, zaraz trzeba było coś kolejowego wymienić, i znów ciężarówki się zestarzały. Kolej podobnie: 20 lat życia pojazdu? To przeciętny szynobus jest liczony na co najmniej 30. Gdyby było na 20 w rzeczywistości to żadna z 1183 ET22 nie powinna już jeździć. Wszak ostatnią wyprodukowano w 1989 roku. Żywotność taboru elektrycznego ustawiłbym na 35-40-45 lat, taboru spalinowego najmniej udanych serii 25 lat (SN61), innych 30 (SP42, SU45, SU46) nawet 35 (np stonki, gagariny i rumuny), co chociaż troszkę odpowiadałoby rzeczywistości gdzie pewne egzemplarze są kasowane wcześniej (np wielka rzeź spalinówek z lat 70 około 2000 roku), a inne jeżdżą do dziś. Przypominam że EU06 jeździły ponad 50 lat po szlakach PKP, a na świecie taki wiek taboru nie jest odosobnionym przykładem. Podobnie rzecz ma się do parowozów (i nie mówię tu o Wolsztynie ale o fakcie że parowozy z lat 40 i początku 50 w pokaźnej liczbie dociągnęły do zarania III RP).
Kolejna rzecz w przypadku taboru kolejowego to zbyt duża moim zdaniem liczba podobnych parowozów co powoduje że pewnych nie używa się w ogóle. Moim zdaniem różnica w cenie i eksploatacji powinna być mocniej zarysowana niż np 10% różnice w uciągu, kosztach eksploatacji czy cenie zakupu. Koszt zakupu Pt31 ustawiłbym na nawet 2-3 krotnie więcej niż OKl27, podobnie moim zdaniem np koszt eksploatacji takiego kolosa jak Ty51 powinien być dwukrotnie wyższy niż np Ty2. Kolejny temat SM42 i SP42. IMHO jeżeli w ogóle zostawiać dwie w zasadzie takie same lokomotywy to chociaż zablokujmy możliwość zaczepiania SM42 do pasażerskich (wiem że w rzeczywistości było to powszechne), bowiem inaczej rozdział na dwie serie traci sens. W zasadzie te same koszty zakupu i eksploatacji, a na standardowej zielonej mapie nie ma przecież śniegu...
Tu uważam że autor całkiem ciekawie rozwiązał właśnie EN71, które jest dwa razy droższe od EN57 i skutecznie odstrasza od zakupu jeżeli linia nie jest typowo górska. Myślę że warto się nad tym zastanowić, bowiem w momencie gdy jest 40-50 lat od rozpoczecia gry i mamy kilkaset milionów lub nawet kilka miliardów na koncie, to różnica w eksploatacji między lokomotywą średnią a ciężką na poziomie 10000 PLN rocznie jest mała i niezauważalna

Co do sedna- to właśnie New GRF PKP pack jest jednym z powodów dla których ta gra jest wciąż świetna po tylu latach. Najpierw robiło się go samemu zmieniając nazwy oryginalnych lokomotyw i samochodów, potem były już packi PKP 1,5; 1,6 teraz wspaniały PKP 2.0 czy polski secik drogowy.
Wspaniały bo to niesamowita robota autora, wielość kreacji i detali w tej paczce naprawdę ogromnie zaskakuje i daje niesamowitą przyjemność grania w Open TTD.
Niestety są też pewne małe zgrzyty. Nie chodzi mi tu wcale o malowanie, ale o kwestie czysto finansowe.
Zarówno w paczce kolejowej jak i drogowej (jakkolwiek świetnie wykonanych) kolosalnie irytującą dla mnie sprawą jest długość życia pojazdów. Ciężarówki i autobusy żyjące 6-8 lat czy ET22 na 20 lat eksploatacji... Szczerze mówiąc po pewnych wyliczeniach wyszło mi że 95% mojej floty drogowej nie ma racji bytu bo zarabia jedynie na swoje utrzymanie wypracowując przez swoje krótkie kilkuletnie życie co najwyżej na 2/3 swojej wartości przy zakupie. Nie dochodzi nawet do zamortyzowania się pojazdu. Przeczy to zasadzie tej gry gdzie jednak głównym celem jest rozwój finansów. Dodatkowo bardzo męczący jest fakt wymieniania autobusów i ciężarówek co kilka lat. Po 1980 roku przy ok 100 samochodach nie zajmowałem się praktycznie w ogóle rozwojem przedsiębiorstwa bo ledwo skończyłem wymieniać tabor samochodowy, zaraz trzeba było coś kolejowego wymienić, i znów ciężarówki się zestarzały. Kolej podobnie: 20 lat życia pojazdu? To przeciętny szynobus jest liczony na co najmniej 30. Gdyby było na 20 w rzeczywistości to żadna z 1183 ET22 nie powinna już jeździć. Wszak ostatnią wyprodukowano w 1989 roku. Żywotność taboru elektrycznego ustawiłbym na 35-40-45 lat, taboru spalinowego najmniej udanych serii 25 lat (SN61), innych 30 (SP42, SU45, SU46) nawet 35 (np stonki, gagariny i rumuny), co chociaż troszkę odpowiadałoby rzeczywistości gdzie pewne egzemplarze są kasowane wcześniej (np wielka rzeź spalinówek z lat 70 około 2000 roku), a inne jeżdżą do dziś. Przypominam że EU06 jeździły ponad 50 lat po szlakach PKP, a na świecie taki wiek taboru nie jest odosobnionym przykładem. Podobnie rzecz ma się do parowozów (i nie mówię tu o Wolsztynie ale o fakcie że parowozy z lat 40 i początku 50 w pokaźnej liczbie dociągnęły do zarania III RP).
Kolejna rzecz w przypadku taboru kolejowego to zbyt duża moim zdaniem liczba podobnych parowozów co powoduje że pewnych nie używa się w ogóle. Moim zdaniem różnica w cenie i eksploatacji powinna być mocniej zarysowana niż np 10% różnice w uciągu, kosztach eksploatacji czy cenie zakupu. Koszt zakupu Pt31 ustawiłbym na nawet 2-3 krotnie więcej niż OKl27, podobnie moim zdaniem np koszt eksploatacji takiego kolosa jak Ty51 powinien być dwukrotnie wyższy niż np Ty2. Kolejny temat SM42 i SP42. IMHO jeżeli w ogóle zostawiać dwie w zasadzie takie same lokomotywy to chociaż zablokujmy możliwość zaczepiania SM42 do pasażerskich (wiem że w rzeczywistości było to powszechne), bowiem inaczej rozdział na dwie serie traci sens. W zasadzie te same koszty zakupu i eksploatacji, a na standardowej zielonej mapie nie ma przecież śniegu...
Tu uważam że autor całkiem ciekawie rozwiązał właśnie EN71, które jest dwa razy droższe od EN57 i skutecznie odstrasza od zakupu jeżeli linia nie jest typowo górska. Myślę że warto się nad tym zastanowić, bowiem w momencie gdy jest 40-50 lat od rozpoczecia gry i mamy kilkaset milionów lub nawet kilka miliardów na koncie, to różnica w eksploatacji między lokomotywą średnią a ciężką na poziomie 10000 PLN rocznie jest mała i niezauważalna
![OpenTTD #Polska - Polskie forum gry OpenTTD [ARCHIWUM] OpenTTD #Polska - Polskie forum gry OpenTTD [ARCHIWUM]](https://forum.openttd.pl/images/logo.png)