Dzięki wielkie za bardzo ciekawe porady - wiele dało mi sporo do myślenia. Powoli klaruje mi się obraz tego, jak mam zamiar planować sieci transportowe. Podstawowy schemat zamieszczam w załączniku. Aby nie komplikować nadmiernie sieci kolejowej podzieliłem wstępnie ruch na dwie oddzielne kategorie - lokalny i dalekobieżny.
Ruch lokalny chciałbym kształtować w zależności od potrzeb w obrębie aglomeracji, czyli jednego lub co najwyżej kilku miast leżących w swoim sąsiedztwie. W jednej aglomeracji (np małym mieście) będzie potrzebna jedynie linia autobusowa, gdzie indziej lepiej sprawdzi się metro, tramwaj, czy niewielka sieć kolejowa. Każda aglomeracja powinna posiadać jedną stację aglomeracyjną, do której dowożeni są pasażerowie z całego jej obszaru.
Ruch dalekobieżny zaś mam zamiar realizować przez sieć połączeń "każdy z każdym" realizowanych po sieci, na której pociągi mają swobodę wyboru trasy. Każdy z pociągów dalekobieżnych wykonuje w tej konfiguracji połączenia tylko pomiędzy dwoma miastami. Każda ze stacji aglomeracyjnych może być rozbudowana o lotnisko, które da dodatkową elastyczność w łączeniu z innymi (w razie np. kłopotów z wydolnością stacji lub podłączenia do sieci dalekobieżnej). Chciałbym, aby wystarczyło sklonować pociąg na linii, gdyby jakiekolwiek połączenie pomiędzy aglomeracjami stało się przeciążone.
Generalnie rzecz ujmując mój plan przewiduje, aby ruch lokalny prowadzić możliwie blisko miast krótkimi składami (np 5 kratek), tak aby brać w zasięg możliwie dużo domów. Dalekobieżny zaś, wraz ze stacją aglomeracyjną, mam zamiar od miast jak najbardziej oddalić i prowadzić składami znacznie dłuższymi, abym nie miał zbytnich kłopotów z rozbudową infrastruktury i jej wydajnością.
Co się tyczy słusznej kwestii "zyskowności" to wydaje mi się, że takie podejście może być względnie optymalne. Chciałbym, aby każdy pasażer, obojętnie jak daleko chcąc jechać, przesiadał się co najwyżej 2 razy na stacjach aglomeracyjnych, co da odpowiednią szybkość i możliwie prostą linię podróży.
Co z tego wyjdzie okaże się za jakiś czas. Nie omieszkam podzielić się save'em.
Ruch lokalny chciałbym kształtować w zależności od potrzeb w obrębie aglomeracji, czyli jednego lub co najwyżej kilku miast leżących w swoim sąsiedztwie. W jednej aglomeracji (np małym mieście) będzie potrzebna jedynie linia autobusowa, gdzie indziej lepiej sprawdzi się metro, tramwaj, czy niewielka sieć kolejowa. Każda aglomeracja powinna posiadać jedną stację aglomeracyjną, do której dowożeni są pasażerowie z całego jej obszaru.
Ruch dalekobieżny zaś mam zamiar realizować przez sieć połączeń "każdy z każdym" realizowanych po sieci, na której pociągi mają swobodę wyboru trasy. Każdy z pociągów dalekobieżnych wykonuje w tej konfiguracji połączenia tylko pomiędzy dwoma miastami. Każda ze stacji aglomeracyjnych może być rozbudowana o lotnisko, które da dodatkową elastyczność w łączeniu z innymi (w razie np. kłopotów z wydolnością stacji lub podłączenia do sieci dalekobieżnej). Chciałbym, aby wystarczyło sklonować pociąg na linii, gdyby jakiekolwiek połączenie pomiędzy aglomeracjami stało się przeciążone.
Generalnie rzecz ujmując mój plan przewiduje, aby ruch lokalny prowadzić możliwie blisko miast krótkimi składami (np 5 kratek), tak aby brać w zasięg możliwie dużo domów. Dalekobieżny zaś, wraz ze stacją aglomeracyjną, mam zamiar od miast jak najbardziej oddalić i prowadzić składami znacznie dłuższymi, abym nie miał zbytnich kłopotów z rozbudową infrastruktury i jej wydajnością.
Co się tyczy słusznej kwestii "zyskowności" to wydaje mi się, że takie podejście może być względnie optymalne. Chciałbym, aby każdy pasażer, obojętnie jak daleko chcąc jechać, przesiadał się co najwyżej 2 razy na stacjach aglomeracyjnych, co da odpowiednią szybkość i możliwie prostą linię podróży.
Co z tego wyjdzie okaże się za jakiś czas. Nie omieszkam podzielić się save'em.
![OpenTTD #Polska - Polskie forum gry OpenTTD [ARCHIWUM] OpenTTD #Polska - Polskie forum gry OpenTTD [ARCHIWUM]](https://forum.openttd.pl/images/logo.png)